Sakramentu święceń w stopniu diakona udzielił alumnowi koszalińskiego seminarium bp Edward Dajczak.
Uroczystość miała miejsce w koszalińskiej katedrze. Nowy duchowny to pochodzący z Karlina diakon Paweł Lech.
‒ Jest to dla mnie moment długo wyczekiwany, ale jednocześnie jakoś niespodziewany. Mimo tylu lat przygotowań, jest to chwila, na którą chyba tak do końca przygotować się nie da. Ostatnio uświadamiam sobie to, kim jestem, stąd ogarnia mnie tym większe zadziwienie faktem, że Pan Bóg mnie powołuje ‒ mówi nowy diakon. ‒ Już nie pytam, dlaczego tak się stało, ale mówię dzisiaj Panu Bogu moje „tak”. Chcę wejść w to w pełni, na 100 procent ‒ dodaje.
W koszalińskiej katedrze na Mszy święceń obecni byli klerycy i przełożeni z seminarium, księża, siostry zakonne oraz bliscy nowego diakona.
‒ Jesteśmy dzisiaj wszyscy bardzo przejęci. Jego decyzję o pójściu do seminarium przyjęłam spokojnie, ponieważ w duchu zawsze myślałam, że się nadaje. Jest otwarty na ludzi, umie słuchać, a to są dobre cechy księdza ‒ mówi Katarzyna Lech, siostra diakona.
Na chwilę przed najważniejszym momentem obrzędu, czyli nałożeniem rąk i modlitwą święceń, biskup wygłosił homilię. Zwrócił w niej uwagę m.in. na ewangeliczny motyw ziarna, które aby mogło przynieść plon, musi obumrzeć, co jest obrazem bezkompromisowego i pełnego oddania się wyświęconego na służbę Bogu i Kościołowi.
‒ Prawdziwie wygrane życie nie potrzebuje zabezpieczenia. Przesadna ostrożność i dbałość o siebie nie są dobrymi cechami miłości. Raczej ją przekreślają, a przynajmniej utrudniają ‒ mówił biskup, zwracając się do mającego przyjąć święcenia.
Odnosząc się do gestu nałożenia rąk, powiedział: ‒ Nie padną przy tym żadne słowa, bo to Pan działa, nie my. To On posyła, nie my.
W sobotę 30 maja o godz. 11.00 w katedrze odbędą się święcenia prezbiteratu. Bp Krzysztof Zadarko wyświęci nowego kapłana. Będzie nim obecnie jeszcze diakon Filip Gonciarek, który właśnie rozpoczyna na Roli k. Lipia swoje rekolekcje przed święceniami.
Zdjęcia: ks. Wojciech Parfianowicz