- Wołajmy dalej o pamięć, o cześć oddaną ofiarom, o sprawiedliwość historyczną, o naprawienie krzywd. I wołajmy o znaki jedności, w których ukryte jest ziarno nadziei pochodzącej od Boga - mówił bp Zadarko podczas katedralnych obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej.
Listę konkretnych nazwisk osób, które zginęły z rąk ukraińskich nacjonalistów, bliskich współczesnych mieszkańców Koszalina, została odczytana na początku uroczystości.
– Chcielibyśmy tego roku odejść od bardzo ogólnikowych informacji o ofiarach zbrodni wołyńskiej. Umówiliśmy się w parafiach dekanatu koszalińskiego, by w stylu listopadowych wypominek zbierać i podawać do modlitwy informacje imienne. I zebraliśmy dosyć sporo imion i nazwisk, nazwy miejscowości i bardzo znaczące daty, bo stanowią historię – zapowiedział ks. Henryk Romanik, katedralny proboszcz, a następnie wymienił kilkadziesiąt osób, które Koszalinianie zechcieli udostępnić.
W homilii bp Zadarko kierował uwagę słuchaczy na konieczność stanięcia w prawdzie przed obliczem Boga w kwestii wołyńskiej, w przeciwnym razie, jak powiedział „będzie to przez wieki przyczyna nieustannych nienawiści i zamiast wspólnych losów będziemy świadkami dziejów nacechowanych kolejnymi zwycięstwami zła”.
Biskup upominał się o dojście do pełni prawdy historycznej aż po ostatnią ofiarę ludobójstwa – wbrew fałszywym przekazom i internetowym spekulacjom, a także próbom pisania „historii” na nowo. – Dotąd będziemy ciągle mieli poczucie niespełnionego obowiązku – obowiązku jako obywatele, jako Polacy, ale też jako chrześcijanie. Obowiązku nazwania rzeczy po imieniu, obowiązku naprawienia krzywd, doprowadzenia do pochówków i do czczenia pamięci we właściwy sposób.
Przypominając, że do dzisiaj los ciał zabitych jest ciągle nieznany, biskup mówił: – Chór wołający o ekshumację i godne pochówki nie przestaje wołać do nieba, rozchodzi się głosem po całym świecie, bo to było ludobójstwo. To była zbrodnia, grzech wołający o pomstę do nieba, więc nigdy nie może być zagłuszony.
Przypominając słowa św. Jana Pawła II z jego pielgrzymki do Ukrainy w czerwcu 2001 roku, bp Zadarko nawiązał do „niebywałej postawy człowieka, który odrzuca ewangeliczne zasady, ewangeliczną łaskę, prawdę, miłość, a wybiera siebie, swój naród, ponad wszystko i nawet ponad Boga”. – Papież mówił też wtedy w homilii we Lwowie (homilii bardzo ważnej, potrzebnej wtedy i dzisiaj widzimy, że proroczej), że czas już oderwać się od bolesnej przeszłości. Że chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem w imię jednego Chrystusa. Niech przebaczenie udzielone i uzyskane rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu – przytaczał bp Zadarko, jednocześnie zwracając uwagę na inne słowa papieża: że konieczny jest rachunek sumienia.
– Wołajmy dalej o pamięć, o cześć oddaną ofiarom, o sprawiedliwość historyczną, o naprawienie krzywd. I wołajmy o znaki jedności, w których ukryte jest ziarno nadziei pochodzącej od Boga, a nie od obietnic ważnych tego świata. Niech znaki jedności i pragnienie jedności staną się dzisiaj dla nas znakiem działania łaski Bożej w naszym sercu – zakończył kaznodzieja.
Na modlitwie obecny był także duchowny ewangelicko-augsburski ks. Janusz Staszczak.