Święcenia biskupie ks. Wacława Grądalskiego odbyły się w Skrzatuszu.
Eucharystię 3 lipca w bazylice skrzatuskiej koncelebrowało kilkunastu biskupów, w tym metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel oraz Przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda i ponad 200 prezbiterów.
Homilię wygłosił szafarz sakramentu abp Antonio Guido Filipazzi. Nawiązał w niej do postaci św. Tomasza, którego święto przypada 3 lipca, Maryi, której jest poświęcone sanktuarium w Skrzatuszu oraz do roli biskupa w Kościele.
Wspominając opisane w Ewangelii problemy Apostoła Tomasza z uwierzeniem w zmartwychwstanie Jezusa, nuncjusz stwierdził: - Kościół jednak nie świętuje dziś jego zwątpienia, lecz wiarę. Gdy Tomasz spotkał Zmartwychwstałego Pana, wypowiedział jedno z najpiękniejszych wyznań całej Ewangelii: „Pan mój i Bóg mój”. Jest to wyznanie wiary Apostoła. Jest to wyznanie wiary Kościoła. Takie wyznanie powinno nieustannie wypełniać serce każdego biskupa. Zanim stanie się nauczycielem, jest człowiekiem wiary. Zanim stanie się pasterzem, pozostaje uczniem. Zanim zacznie mówić o Chrystusie, musi należeć do Chrystusa.
Następnie dodał: - Dlatego Kościół nie pyta dziś przede wszystkim biskupa Wacława o jego plany czy zamierzenia. Stawia mu pytanie znacznie głębsze: kim jest dla ciebie Jezus Chrystus?
Jako odpowiedź, kaznodzieja zaproponował słowa św. Tomasza: „Pan mój i Bóg mój”. Dlatego, jak mówił dalej abp Filipazzi: - Biskup nie jest właścicielem Kościoła. Nie jest władcą powierzonej mu owczarni. Nie jest protagonistą misji. Należy do Chrystusa i prowadzi do Chrystusa.
Nawiązując do postaci Matki Bożej, nuncjusz zwrócił uwagę szczególnie na Jej rolę jako nauczycielki słuchania. - Zanim przemówi, Maryja słucha; zanim zacznie
przewodzić, pozwala prowadzić się Bogu. Także biskup powinien być przede wszystkim człowiekiem słuchania. Jest powołany, by słuchać Boga, Jego słowa, żywej Tradycji Kościoła, powierzonego sobie Ludu Bożego, swoich braci biskupów i kapłanów, a także tych, których głos w społeczeństwie jest słabszy i mniej słyszalny – stwierdził.
Mówiąc o roli, jaką biskup ma do spełnienia w Kościele, arcybiskup nuncjusz przypomniał bogate doświadczenie duszpasterskie ks. Grądalskiego. - Został powołany do wielu form służby Ludowi Bożemu. Powierzono mu młodzież i rodziny, kapłanów i seminarzystów, osoby zranione oraz poszukujące. We wszystkich tych zadaniach można dostrzec jeden wspólny motyw: troskę o dusze. I właśnie o to Kościół prosi go dzisiaj - aby nadal pełnił tę posługę, lecz w nowy i jeszcze szerszy sposób.
Precyzując, stwierdził: - Prawdziwy pasterz oddaje swoje życie nie tylko przez męczeństwo, jak uczynili to wasi patronowie - święty Wojciech i święty Maksymilian. Oddaje je także poprzez codzienną cierpliwość, cichą wierność, troskę o powierzonych sobie ludzi oraz gotowość do niesienia ciężarów innych. Męczeństwo biskupa jest często męczeństwem wierności, wytrwałości i ukrytej służby. To właśnie z takich kamieni Bóg buduje świętość biskupa, a przez niego także świętość swojego Kościoła.
Kończąc, abp Filipazzi powiedział: - Prosimy Pana, abyś był biskupem według Serca Chrystusa: niezachwianym w wierze jak Tomasz, posłusznym łasce jak Maryja, hojnym w służbie jak Dobry Pasterz i święci pasterze Kościoła.
Na koniec uroczystości został odczytany list gratulacyjny Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Przemawiali także Przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda oraz metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel.
Głos zabrał także biskup koszalińsko-kołobrzeski Krzysztof Zadarko. – To nie była tylko celebracja. To było święto. Święto kapłaństwa, święto biskupstwa, święto Kościoła. Biskupie Wacławie, z radością przyjmujemy Ciebie, naszego brata. Jesteś ciągle jednym z nas, ale jednocześnie biskupem. To niczego nie zmienia, ale jeszcze bardziej pogłębia naszą relację, która trwała do tej pory poprzez bliską znajomość z Tobą, jako księdzem Wacławem, Wacławem, Wackiem, ojcem duchownym, spowiednikiem, rekolekcjonistą, duszpasterzem wśród członków wspólnoty Cenacolo. Przyjmujemy Cię i będziemy Cię szanować, jako sługę Chrystusa i szafarza Bożych misteriów – mówił biskup Zadarko.
- Do naszej modlitwy, dołączamy życzliwość i chęć współpracy. Ja szczególnie jestem wdzięczny za deklarację jedności – dodał biskup.
Przemówił także świeżo wyświęcony biskup Wacław. – Mam świadomość, że posługa biskupa jest zakorzeniona w misji, jaką Pan Jezus zlecił Apostołom. Dlatego odwołam się do słów św. Pawła z 1 Listu do Koryntian: „Nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam Królestwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego. Stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, leczy były ukazywaniem ducha i mocy, by wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, ale na mocy Bożej”. Tak przeżywam ten czas. Tak wierzę. Tak chcę, zawierzając moją posługę Maryi, która najpiękniej służy Słowu – mówił bp Grądalski.
Biskup zwrócił uwagę na pastorał, który otrzymał w momencie święceń. Był on przygotowywany dla biskupa Czesława Domina: – Czekał w pracowni niedokończony przez ponad 30 lat. Przyjmuję ten dar w duchu proroka Elizeusza, który pochwycił upadający z nieba płaszcz Eliasza. Na początku mojej drogi kapłańskiej, spotkanie z bp. Czesławem Dominem miało dla mnie wielkie znaczenie.
Bp Wacław Grądalski jest szóstym biskupem pomocniczym w historii diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.
Zdjęcia: ks. Wojciech Parfianowicz