Trwa ładowanie...

Szukaj

Bp Zadarko: Kościół nie jest po to, aby bronić swojego poczciwego miejsca na scenie

Strona głównaBp Zadarko: Kościół nie jest po to, aby bronić swojego poczciwego miejsca na scenie

Bp Zadarko: Kościół nie jest po to, aby bronić swojego poczciwego miejsca na scenie

Homilia biskupa Krzysztofa Zadarki wygłoszona podczas jego ingresu do katedry koszalińskiej.

Zapraszamy do obejrzenia homilii w całości:

W skrócie:

- Istotą posługi biskupa jest uświęcenie człowieka i wspólnoty, w której żyje. Biskup sam, w pierwszym rzędzie, wezwany jest do świętości.

- Świat nie znosi słowa „świętość”. Robi wszystko, aby jej pragnienie wydrwić, ośmieszyć, odrealnić, a perspektywę życia ściągnąć do bycia zadowolonym tylko z tego co zmysłowe, doczesne. Jeśli już ktoś chce mówić o świętości, trzeba go zniechęcić. Mówi się, że to utopia, oszustwo i bigoteria. Prawdziwe oblicze Kościoła to kreślenie zawsze horyzontu świętości.

- Jesteśmy na ostatnim miejscu jeśli chodzi o liczbę uczęszczających do kościoła. Nie może to być usprawiedliwieniem dla pesymizmu, zwątpienia i niechęci. Albowiem „nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy, miłości i trzeźwego myślenia”.

- Kościół nie jest po to, by bronić swojego poczciwego miejsca na scenie obok aktorów społecznych, tym bardziej politycznych. Nawet jeśli ma za sobą wielkie zasługi i świadectwo niezwykłych życiorysów świętych, pocieszając się słowami, że „bramy piekielne go nie przemogą”. Dlatego sensownie jest wołać o to, co najważniejsze – o miłość. Tylko ona rozbraja, podnosi, ocala godność, chroni przed diabelską dialektyką: swój-obcy, wróg-przyjaciel.

Zwracając się do przedstawicieli władz i świata nauki, bp Zadarko powiedział: - Mam nadzieję, że na środkowopomorskiej ziemi nadal będziemy szukać, nazywać i realizować dobro wspólne naszego społeczeństwa, Polski i lokalnej społeczności. Tyle i aż tyle może nas połączyć. To też jest ukazywanie chwały Bożej. Jest to trudne, dla niektórych niemożliwe, ale dla wierzących – jak najbardziej realne.

Biskup nawiązał też do bardzo ważnego dla niego tematu uchodźców i migrantów. – Katolicyzm motywowany dzisiaj często przez niektórych tzw. „ordo caritatis” zawęża odruchy serca tylko do swoich. Obcy, zwłaszcza spoza kultury europejskiej, nie zasługuje na życzliwe przyjęcie, bo w kolejce po kromkę chleba najpierw obsługujemy naszych. Nie jesteśmy powołani do zbawienia wszystkich narodów – dodają niektórzy. Tymczasem świętość zaczyna się wtedy, gdy przekraczamy granice wyznaczone więzami krwi, przyjaźni, czy znajomości. Miłość Boga, która stanowi źródło świętości, jest bezwarunkowa i zawsze pozostaje wierna i hojna.

Biskup zwrócił się do kapłanów: - Drodzy bracia, bez was nie byłoby naszej diecezji. Moim pragnieniem jest pójście z prezbiterami diecezjalnymi i zakonnymi, siostrami zakonnymi, wdowami i dziewicami konsekrowanymi z posługą uświęcenia i słowami mądrości Boga, z posługą miłosierdzia bez rozróżniania potrzebujących, z modlitwą i budowaniem wspólnot z wiernymi świeckimi. Wiem, że chętnych do tego nie brakuje. Podejmiemy razem dalsze trudy ewangelizacji.

 

 

Informujemy, że ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. x